Get Adobe Flash player

Rodzina na Swoim - tysiące klientów ofiarą interpretacji Ministra

 
Piszę ten artykuł ze względu na sytuację klientów chcących skorzystać w grudniu 2012 z programu "Rodzina na Swoim" finansując zakup mieszkania na rynku pierwotnym. Jak donoszą statystyki (a także moje obserwacje), grudzień był rekordowym miesiącem jeżeli chodzi o ilość wniosków złożonych w programie RnS. Klienci dołożyli wszelkich starań, aby złożyć wnioski kredytowe w bankach do końca grudnia. W ostatnich dniach kilka banków cofnęło decyzje kredytowe klientom, którzy wraz z wnioskiem kredytowym złożyli umowę rezerwacji wybranego lokalu.
Wszystko za sprawą wykładni Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 14.01.2013: Umowa rezerwacyjna  nie jest umową zobowiązującą w świetle art. 5 ust. 3 Ustawy. W przypadku braku  innej umowy zobowiązującej (umowy developerskiej, innej umowy cywilno-prawnej) zawartej w terminie obowiązywania ustawy - nie ma możliwości udzielenia kredytu RnS.”

Zgodnie z powyższą wykładnią, kredyt RnS nie może zostać udzielony na podstawie umowy rezerwacyjnej - jeżeli umowa zobowiązująca nie została złożona w Banku do dnia 31 grudnia 2012, Bank nie może udzielić kredytu RnS.

Sprawa dotyczy tak wielu osób, że postanowiłam zwrócić na to uwagę mediów. Grudzień jest miesiącem, w którym trudno jest o termin u notariusza, klienci podpisywali rezerwacje lokali i składali wnioski tak jak w poprzednich miesiącach załączając umowę rezerwacyjną, prospekt informacyjny o inwestycji dewelopera, projekt aktu notarialnego. Banki miały wszystkie informacje niezbędne do wydawania decyzji kredytowych - zarówno dotyczące docelowych kredytobiorców, jak też nabywanych mieszkań - metraż, cena itp.

Skandalem jest, że Pan Minister w STYCZNIU daje wykładnię, wg której umowa rezerwacyjna nie jest umową zobowiązującą. Kilka banków już zareagowało zmieniając decyzje kredytowe lub zawieszając procesowanie wniosków. Istnieje zagrożenie, że klienci, którzy umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego zawarli już w styczniu 2013 i zdążyli uruchomić kredyt, mogą mieć cofnięte dopłaty lub wypowiedzianą umowę kredytową. Dodam, że normalną praktyką było podpisywanie umowy deweloperskiej w formie aktu notarialnego jako tzw. "warunek" do umowy kredytowej, a dokumentacja złożona wraz z wnioskiem kredytowym musiała zawierać niezbędne dane.

Być może wniosków było za dużo, a co za tym idzie dopłat z BGK, że Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej postanowiło zredukować ilość umów kredytowych, do których budżet ma dopłacać.

Skandaliczne jest to, że takie wytyczne pojawiają się w styczniu 2013, kiedy klienci nie mają szansy spełnienia wymogów i podpisania umów z datą 2012. Państwo nie powinno tak traktować obywateli, banki powinny dostać wytyczne co najmniej na kwartał przed końcem 2012, aby mogły poinformować klientów o wymogach i zaktualizować listę wymaganych dokumentów.

Sprawa, oprócz klientów dotyczy również deweloperów, banków, doradców finansowych. Większość klientów nie zdecyduje się na zakup, jeżeli nie otrzyma kredytu na preferencyjnych warunkach.

Media na razie milczą, klienci nie wiedzą jeszcze o problemie i być może niektórzy w ogóle się nie dowiedzą, dlaczego ich wniosek bank odrzucił. Mam nadzieję, że ten temat zostanie poruszony.
 

Skontaktuj się z nami!

...